Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
25 postów 127 komentarzy

Jednomandatowe Okręgi Wyborcze

Jerzy Przystawa - – polski uczony, fizyk, profesor dr hab., specjalista kwantowej teorii ciała stałego, nauczyciel akademicki na Uniwersytecie Wrocławskim (były kierownik Zakładu Fizyki Fazy Skondensowanej i Teorii Wielu Ciał w Instytucie Fizyki Teoretycznej). By

Europo, ratuj Rumunię!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

7 lipca Parlament Rumunii uchwalił zdjęcie z urzędu prezydenta Basescu i wyznaczył na 29 lipca dzień, w którym odbędzie się narodowe referendum. Komisja Europejska i media europejskie zgodnie potepiają te działania rządu Victora Ponty

 

I wcale nie dlatego, że Rumunia, jak wiele innych krajów UE jest zadłużona poza granice możliwości i trzeba ją ratować niczym Grecję czy Hiszpanię, bo niedawno wprowadzono tam plan oszczędnościowy Międzynarodowego Funduszu Walutowego i finanse Rumunii wyglądają , chwilowo przynajmniej, jak by były pod kontrolą. Kłopot w tym, że te drakońskie środki doprowadziły do upadku dwu kolejnych rządów, a na ich miejsce Parlament powołał rząd Victora Ponty, który od razu skręcił w jakieś antyeuropejskie dewiacje i , nie licząc się z europejskimi kryteriami poprawności politycznej, podjął działania, które nie mieszczą się w cywilizowanych głowach.

 

Zbrodnia Ponty

 

Ponta objął urząd premiera 12 maja 2012, ale w ciągu zaledwie 10 dni doprowadził do rzeczy niesłychanej: 22 maja 2012, po burzliwej debacie, Izba Niższa większością 180 głosów, przy zaledwie 30 głosach sprzeciwu (Izba Deputowanych liczy aktualnie 334 posłów), uchwaliła nowe prawo wyborcze, wprowadzając 100% okręgów jednomandatowych (uninominale!) i wybory tylko w jednej turze, a więc swego rodzaju kopię brytyjskiego First-Past-The-Post.

 

Ta niesłychana bezczelność prawodawców rumuńskich odebrała głos wybitnym komentatorom politycznym, a media europejskie, od Kanału Brytyjskiego po Bug, przykryły ten wybryk zasłoną milczenia. W prasie europejskiej nie znajdujemy nie tylko komentarzy, ale nawet prostej informacji o tej niesamowitej zmianie ustrojowej, jaką bez uprzedzenia postanowił w Rumunii przeprowadzić rząd Victora Ponty. W samej tylko Rumunii do ataku przystąpiła opozycja, na czele z urzędującym prezydentem Traianem Basescu. Według rumuńskiej konstytucji do zatwierdzenia nowego prawa, konieczny jest podpis prezydenta, a ten zapowiedział, że poprze skargę do Trybunału Konstytucyjnego i poczeka na jego werdykt. Ta postawa Traiana Basescu ma prawo wywoływać zdziwienie, pamiętamy bowiem, jak jeszcze 5 lat temu, ten sam Basescu, prowadził wielką kampanię o wybory w jednomandatowych okręgach wyborczych i nawet zarządził w tej sprawie referendum. Zjednoczone przeciwko prezydentowi partie polityczne doprowadziły wtedy do porażki Basescu. Referendum , z powodu braku quorum, nie udało się, a Parlament wprowadził wtedy prawo wyborcze na wzór niemiecki z 5% progiem wyborczym. Teraz nastąpiła nieoczekiwana zmiana miejsc: Parlament uchwala JOW (w systemie brytyjskim), a Prezydent staje na czele sprzeciwu. Opozycja nie oszczędza rządu: od początku  głosi, że nowa ustawa to cios w demokrację, że to droga do anarchii i dyktatury, podeptanie świętych zasad proporcjonalności i sprawiedliwości. Uczeni politolodzy piszą, że „Rumunia zrobiła krok wstecz”. Dziwi się temu Crin Antonescu, obecny szef Senatu: Jest to system wyborczy sprawdzony w praktyce, najlepszym przykładem jest Wielka Brytania i mam nadzieję, że nikt nie kwestionuje solidności brytyjskiej demokracji.

 

Atak Basescu

 

Naturalnie, trudno wprost i głośno atakować Wielką Brytanię, że jej ustrój jest niedemokratyczny, ale siły przeciwne są potężne. Wykorzystują więc najpierw sprawdzoną drogę dezawuowania i kompromitacji propagatorów ustawy. 15- 16 czerwca Traian Basescu oświadcza w telewizji, że Victor Ponta jest złodziejem i plagiatorem, który przed laty zerżnął od innych swoją pracę doktorską. Już 18 czerwca, prestiżowe pismo naukowe, „Nature” publikuje doniesienie o plagiacie, powołując się na anonimowe źródła. Zgorszona opinia publiczna całego cywilizowanego świata z oburzeniem reaguje na te wiadomości. Nawet polskie media, które nie poświęciły słowa ordynacji wyborczej, teraz dołączają do chóru potępienia premiera Rumunii. Przypadkowo, jakby nigdy nic, w nocy z 19 na 20 czerwca, pod willę Adriana Nastase, podjeżdżają policjanci i w blasku kamer telewizyjnych i kompanii dziennikarzy, aresztują byłego premiera i, trzeba trafu, akurat promotora inkryminowanej pracy doktorskiej Ponty. Podobno Nastase usiłuje popełnić samobójstwo, ale po całonocnej operacji zostaje odratowany. W Unii Europejskiej nie pojawiają się głosy oburzenia, jak w przypadku Julii Timoszenko, pomimo, że Nastase, w odróżnieniu od pięknej Ukrainki, był premierem państwa UE.

 

27 czerwca, Trybunał Konstytucyjny, jednomyślnie odrzuca nowe prawo wyborcze. Jeśli wierzyć środkom przekazu (nie znam pełnego tekstu orzeczenia), to za główną obrazę Konstytucji uznano zlikwidowanie 5% progu wyborczego! Polskie media triumfalnie donoszą, że „Trybunał Konstytucyjny odrzucił PRORZĄDOWĄ ordynacje wyborczą”! Dosłownie tak: pojawiła się nowa wartość w politologii, ordynacja prorządowa. Nikt nie wspomina, że tą „prorządową ordynacją” od ponad 200 lat posługuje się Wielka Brytania, USA, Kanada etc i jakoś rządy się w tych krajach regularnie zmieniają, mniej więcej co drugie wybory!

 

Kontra Ponty

 

Zniesławiony, opluty przez całą cywilizowaną Europę, Victor Ponta nie składa broni.W ciągu kilku dni udaje mu się doprowadzić do wymiany przewodniczących obu izb parlamentarnych, na stanowisko szefa Senatu wprowadza swojego sojusznika Crina Antonescu. Usiłuje też doprowadzić do zmiany składu Trybunału Konstytucyjnego i ograniczenia jego możliwości wpływania na proces legislacyjny. Wymienia też Rzecznika Praw Obywatelskich i szefów szeregu innych wpływowych instytucji, jak np. Instytutu Kultury Rumuńskiej. Wreszcie wczoraj, w piątek 7 lipca, Parlament Rumuński zawiesza Traiana Basescu na urzędzie prezydenta i rozpoczyna procedurę impeachmentu. Konstytucja Rumunii wymaga do usunięcia prezydenta z urzędu, przeprowadzenia w ciągu 30 dni referendum państwowego. Parlament ustala też od razu datę tego referendum: odbędzie się ono 29 lipca. W tej błyskawicznej akcji polityczno-konstytucyjnej Victor Ponta doprowadził też do zmiany ustawy o referendum: według nowej ustawy do ważności referendum nie jest już potrzebne żadne quorum! Komentatorzy polityczni, w Rumunii i poza nią, nie wróżą Basescu zwycięstwa.

 

Zgodny, europejski chór potępienia

 

Tak, jak europejska opinia publiczna starannie przykryła milczeniem wprowadzenie w Rumunii JOW, tak od wczoraj europejskie (ale nie tylko!) serwisy informacyjne przepełnione są słowami potępienia dla działań rumuńskiego premiera. Unio! Ratuj! Nie możesz biernie przyglądać się temu co się dzieje w Rumunii! Nieoceniona, zawsze czujna, „Gazeta Wyborcza” pociesza nas wielkim tytułem „Europa przypilnuje Rumunii”. Wypowiedziała się już Komisja Europejska: „KE jest zaniepokojona wydarzeniami w Rumunii, szczególnie zmniejszeniem roli niezależnych instytucji, jak sąd konstytucyjny… Najbardziej oburzająca jest niedawna decyzja rządu o ograniczeniu prawa sądu konstytucyjnego do opiniowania decyzji parlamentu” (cytuję za „GW”) . Wypowiedziały się już główne niemieckie gazety i niezawodna zawsze w obronie demokracji Angela Merkel. Szef Rumuńskiego Centrum Polityki Europejskiej ostrzega: „Nie będziemy drugą Białorusią, ale kraj na długie miesiące pogrąży się w politycznym i ekonomicznym chaosie”. Ponta, zdaniem tego znawcy, to drugi Orban, a celem tych wszystkich działań premiera jest zabezpieczenia otwartej drogi do…korupcji! Chce po prostu zneutralizować instytucje zwalczające korupcję!

 

I już tylko za pewną ciekawostkę możemy uznać fakt, że w tym demokratycznym klangorze potępienia rumuńskiego premiera, nie pojawia się nigdzie sprawa od której cała ta niebywała awantura się zaczęła: wprowadzenie brytyjskiego systemu wyborczego w wyborach do Parlamentu Rumunii! Tak jak zawsze w „demokracjach”: najważniejsze jest nie to, o czym się mówi i pisze, tylko to, o czym się nie pisze i nie mówi.

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Z jednej strony
    podziwiam Pańskie przekonanie, że JOW załatwi wszystko. Że wystarczy odpowiednia ordynacja wyborcza, a oblicze kraju się zmieni. Zeby nie było, tez jestem za JOW. Niemniej nie wierzę, że to załatwi sprawę aktywnosci obywatelskiej. To dwie rózne sprawy. Fakt, ze euro-"elity" naciskają na wybory proporcjonalne wynika tylko z jednego powodu. Że KAŻDY kandydat do parlamentu musi byc poddany ocenie wyborców. A to dla wielu "zawodowych" polityków byłoby ich gwoździem do politycznej trumny. I tu jest pies pogrzebany. Bowiem jaka by ta ordynacja nie była. Czy JOW , czy proporcjonalna to w preferencjach politycznych społeczeństw niewiele się zmieni. Czyli trzeba wielu zmian, zeby nic się nie zmieniło...
    pozdrawiam
  • @Niedzisiejszy 20:36:37
    Niech mi Pan wytłumaczy, co moje przekonanie o tym, czy owym, ma do tego co się dzieje w Rumunii? Niech Pan spróbuje mi też wytłumaczyć, dlaczego nawet najmarniejsza wiadomość o tym, że w Rumunii wprowadzono JOW jest tak rozpaczliwie blokowana? Skoro wprowadzenie JOW i tak nic nie zmieni (zdaniem Pana) to skąd taka determinacja i zaciekłość w zwalczaniu tego postulatu?
  • @Jerzy Przystawa 21:46:37
    Panie Jerzy. Napisałem Panu wyraźnie skąd wśród "eliciarzy" taki strach przed JOW. Obawiają się (raczej słusznie) ze gdy każdy z nich bedzie musiał poddać się weryfikacji wyborczej, to przepadnie z kretesem. A tak z listy krajowej, z jedynką czy dwójką jakoś się wślizgnie, prawda?
    Mainstream wiele niezwykle interesujących informacji ukrywa i blokuje. Chocby rewoltę w Islandii. To jest granda Panie Jerzy!
    Co do JOW, to nieco przewietrzyłby się Sejm, z pewnością. Wiele mordeczek obmierzłych zniknęłoby z telewizorka, ale trzon polityczny pozostałby niezmieniony. Jak Pan przecież wie, w Stanach czy tu gdzie mieszkam, w UK są JOW, a system władzy jest jak najbardziej dwupartyjny. Dopiero w zeszlorocznych wyborach do dotychczasowej dwójki włączył się trzeci gracz.
    Moim zdaniem. Moim. JOW są dobre w krajach z tradycjami demiokratycznymi, a szczególnie są dobre dla społeczeństw nawykłych do radzenia sobie samym.
    W Polsce wszyscy zawsze patrzą na Warszawę, na Sejm, nie wiedząc że władze lokalne roztrzygaja wiele spraw. JOW jest dobre dla dobrze zorganizowanych społeczeństw obywatelskich, a nie dla biernego "miesa wyborczego"...
    pozdrawiam niezmiennie
  • Witam Profesora.
    Jak zwykle niezmordowanie propaguje pan JOW.
    Zdrówka życzę i pozdrawiam
  • @autor
    Niewątpliwie są to dobre wieści. Czas, by narody Wschodu powstały i skończyła się epoka kolonializmu poprawnych politycznie łobuzów ... ponoć cywilizowanych.

    A poza tym dużo zdrowia.
  • @carcajou 23:11:27
    Sluzby i masoneria maja dlugie lapy, narody wschodu przykrywa sie beretem i obcina antenkę. :)

    JOW moze by i się sprawdziły ale tylko na michalkiewiczowski sposob - nie mają dostępu do kasy!

    Wg mnie najlepszy to bylby król, tylko pomazaniec Boży a nie jakis tam "z przypadku".
  • @Niedzisiejszy 22:24:14
    Szanowny Panie, Pan po prostu należy do tych ludzi, którzy uważają, że ordynacja wyborcza to rzecz drugorzędna, a dowodem na to, że Pan ma rację ma być to, że Pan mieszka w Wielkiej Brytaniee, a tam rządzą dwie partie, a Pan by pewnie wolał, żeby rządziły trzy, albo pięć. Zamiast więc odnieść się w swoim komentarzu do mojego artykułu, Pan mi tłumaczy, że JOW nic nie zmienią. Pan jakby nie rozumiał, że gdy będzie 460 JOW, to Warszawa rządzić nie będzie, z tego prostego powodu, że z Warszawy będzie góra 30 posłów, a nie 300. To w UK rządzą ci z Londynu?

    Nie zwrócił Pan także uwagi na to co się stało w Rumunii: wbrew temu co Pan twierdzi, to tam właśnie "eliciarze" - posłowie do Parlamentu Rumunii, większością głosów uchwalili JOW! Dziwne to, prawda, ale jednak prawda: tak się właśnie stało, bez względu na to co Pan lub ja sobie o tym myślimy.
  • Polecam krytycznej uwadze Szanownego Pana.
    https://pozamatriks.nowyekran.pl/post/67679,o-potrzebie-lobbingu-obywatelskiego
  • @Jerzy Przystawa 07:14:04
    A proszę mi powiedzieć, czy senator Klich jest za JOW, czy nie ?

    Moim zdaniem wystarczy popatrzeć na skład senatu, aby ośmieszyć ideę JOW w Polsce.
  • @interesariusz z PL 08:57:37
    Od mniej więcej dwudziestu lat twierdzimy, że pomysł z JOW do Senatu ma za główny cel ośmieszyć ideę JOW w Polsce. Ruch Obywatelski na rzecz JOW od początku i wyraźnie głosi, że domaga się JOW w wyborach do Sejmu. Dlaczego tak, a nie inaczej, wyjaśnialiśmy wielokrotnie. Jeśli Pan jest takim dociekliwym analitykiem, to z pewnością znajdzie Pan odpowiednie teksty.
  • @Piotr F. Świder 08:45:59
    Zapoznałem się. Wielokrotnie cytuję stare niemieckie powiedzenie: "dlaczego prosto, skoro można skomplikowanie?" Polscy inteligenci kupili tę filozofię od Niemców. Propozycja Ruchu JOW jest jasna i prosta. Jak widać, dla polskiego inteligenta to co proste jest zarazem prostackie i prymitywne. To jest okropna sytuacja. Jedynymi sojusznikami JOW w Polsce (i poza nią) są prości, zwykli obywatele bez intelektualnych ambicji, ponieważ oni nie odrzucają prostoty a priori. Od poczatku liczyliśmy, mieliśmy nadzieję, że w szeregach polskiej inteliegencji znajdzie się wystarczająco dużo takich,którzy nie będą przedkładli wymyślnych intelektualnych konstrukcji nad propozycje, które łatwo zrozumieć i pojąć. Niestety, na razie trudno nam takich znaleźć w wystarczającej liczbie, żeby trafić z przekazem do prostych, zwykłych Polaków. Zamiast nam pomóc inteligenci budują wyrafinowane zamki na piasku, które się rozsypują raz po raz, ale nic to nie pomaga, po rozsypaniu się jednego, budują nastepny. Tragedia.
  • @Jerzy Przystawa 09:09:21
    I myśli Pan, że to jedyny powód, że proste przegrywa?
    Może przegrywa, bo wciąż jest zbyt skomplikowane i argumentacja nie trafia do prostego człowieka.
    Proszę pomyśleć: dlaczego nie trafia?
    Proste w działaniu, gdy staje się mechanizmem rozstrzygającym, jest skomplikowane, gdy chce się przebić do świadomości obywatelskiej. Prostota nie zmienia nawyków myślenia, gdyż jest po prostu niedostępna - ani dla tzw. establishmentu, ani dla tzw. prostego człowieka.
    Mówienie o prostocie mechanizmu JOW nie wystarczy przy łamaniu oporu obrońców starego systemu (tu: ordynacji wyborczej, która daje władzę wciąż tym samym sitwom). ,Nie rozpala też wystarczającej energii emocjonalnej i psychicznej, żeby prosty człowiek chciał powalczyć o zmianę czegoś tak abstrakcyjnego jak zmiana ordynacji.

    Akurat dla mnie JOW mogłoby być jednym z pożądanych rezultatów. Jednym z- gdyż mnie bardziej "pociąga" demokracja typu szwajcarskiego niż anglosaskiego.Ale ten i inne pożądane rezultaty wymagają paliwa.

    Nie ma tego paliwa w JOW.

    Poza tym, obawiam się, że jest Pan skazany na porażkę, jeśli nie przestanie myśleć w kategoriach albo - olbo. Albo JOW - albo nic?

    Będzie raczej nic, czyli stary system.

    Postulat lobbingu obywatelskiego to nic innego próba wskazania na jedną z kilku ścieżek możliwej proaktywności obywatelskiej w przestrzeni publicznej narodu i państwa (ale i szerzej). Jedna z kilku a nie jedyna.

    Napiszę więcej: również w systemie JOW takie rozwiązanie będzie konieczne.

    Psom wierzę, ale politykom już nie.
  • @Jerzy Przystawa 07:14:04
    Szanowny Panie.
    Twierdze po prostu, ze JOW jakie by one nie były nie zmienią politycznego firmanentu w żadnym kraju. Co więcej, przykłady funkcjonujących JOW w krajach o długotrwałej trdycji demokratycznej, udowadniają ponad wszelką wątpliwość, że JOW tylko i wyłącznie konserwują na dziesięciolecia dwubiegunowy system polityczny. Mam nadzieję, ze nie chce się Pan kłócić z faktami.
    Problem leży absolutnie w innej sferze. Tą sfera jest obywatelska aktywność. Aktywność, która mimo braku JOW pozwoliła np na Węgrzech wygrać wszystko ruchowi patriotycznemu . Ale gdy się zna fakty, że na Węgrzech działa ponad 10 tysięcy klubów aktywności obywatelskiej, to jest to dowód na moje twierdzenie.
    W małym, 10 milionowym kraju, kluby te potrafia zorganizować milionowa demonstrację poparcia dla rządu Orbana. WYobraża Pan sobie cos takiego w Polsce, jaka by opcja nie rządziła krajem???
    Inna sprawa . 460 JOW to moze być 460 Stokłosów. Lub jeszcze gorsza opcja, że to 460 posłów absolutnie zatomizowanych, wyszarpujących ze wspólnego dobra tyle dla swych wyborców ile mogą, mając głęboko w odwłoku Polskę jako całość, jako Państwo.
    Jest to co prawda teoretyczne zagrożenie, gdyż przy JOW i tak wygrają partie obecnego firmamnetu politycznego i tak. To oni mają struktury, pieniądze, propagandę. Mysli Pan, ze amatorzy mogą z nimi wygrać? Zazdroszczę wiary...
  • Brawa dla P. Victor Ponta !!
    "Victor Ponta doprowadził też do zmiany ustawy o referendum: według nowej ustawy do ważności referendum nie jest już potrzebne żadne quorum!"
  • @Piotr F. Świder 09:43:56
    Też wolałbym bezpośrednią demokrację na wzór szwajcarski,
    ale aby do tego dojść to najpierw trzeba rozwalić partiokrację.
    JOW mógłby być krokiem na drodze do DB.
  • @Niedzisiejszy 11:48:21
    "Problem leży absolutnie w innej sferze. Tą sfera jest obywatelska aktywność. Aktywność, która mimo braku JOW pozwoliła np na Węgrzech wygrać wszystko ruchowi patriotycznemu . Ale gdy się zna fakty, że na Węgrzech działa ponad 10 tysięcy klubów aktywności obywatelskiej"

    Tą samą diagnozę postawiłem jakieś kilka miesięcy temu - partiokracja jest tylko możliwa jeśli ludzie stoją z boku. Wtedy kilka tysiecy agentów może swobodnie rządzić milionami.
    Gdyby 50% obywateli zapisało się do partii to tusk i kolesie nie mieliby nic do gadania.
    Nawet myślałem o zapisaniu się do partii, ale Lazarz uświadomił mnie że nie każdy może się zapisać.
  • @carcajou 23:11:27
    Chłopaki! Zacznijcie od siebie! Spróbujcie skierować swoją energię i pomysłowość tam, gdzie istnieje potencjalna możliwość zmiany, zamiast w happeningi, które najwyżej dostarczają satysfakcji organizatorom!
  • @Piotr F. Świder 09:43:56
    Ja rozumiem, że lobbuje się zawsze o coś konkretnego. Ja pozwoliłem sobie wskazać najczulsze i najsłabsze miejsce tego systemu, ale Pan woli coś innego. No, cóż, wolność to wolność. Ja nie proponuję Polsce, żeby się stała Wielką Brytanią czy Kanadą, tylko system wyborczy, którym te kraje się posługują. Zrobienie z Polski Szwajcarii to sprawa bardziej skomplikowana niż się Panu wydaje i nie wystarczy w tym celu wołać referendum referendum. Szwajcaria to federacja, wieloetniczna i wielojęzyczna, jej ustroju nie da się skopiować w Polsce, ztysiąca powodów. I nikt jakoś nawet nie próbuje. A system brytyjski kopiuje się doskonale i bez probleów.
  • @Niedzisiejszy 11:48:21
    No Pan tak twierdzi, ale ludzie, których autorytet w Polsce i na świecie jest bezsporny twierdzą co innego. "Niedzisiejszy" żadnym autorytetem ani dla mnie, ani dla nikogo nie jest i nie zmienia tego fakt, że mieszka w Wielkiej Brytanii. Szkoda, że pomimo mieszkania w UK nie zrozumiał Pan jakie znaczenie ma ich system wyborczy. Interesuje się Pan Węgrami, ja bym proponował, żeby Pan się bliżej zapoznał z systemem w ramach którego Pan żyje i działa.
  • @NUS 12:45:24
    Rozumiem, że Pan proponuje, żeby 50% Polaków zapisało się do PiS? Dobrze zgaduję?
  • @Jerzy Przystawa 17:20:52
    Kierunek to nie kopia. Nie marzę o kopiowaniu rozwiązań, lecz o tworzeniu własnych - owszem, opartych na sprawdzonych wzorach.
    Ktoś lobbuje (korporacje), a ktoś inny jest bierny (obywatele).
    Z konkretnych widoków (tu: ustaw) składa się krajobraz (tu: ustrój prawny),w którym żyjemy.

    Co ja więc wolę innego? Najczulsze miejsce tego systemu to wcale nie brak JOW. To letarg, to przekonanie, że jako naród (społeczeństwo) nic nie możemy.

    Pan wierzy, że wystarczy wybrać 460 posłów według procedur ordynacji JOW i nastąpi naprawa, czyli samoregulacja i samoleczenie się ustroju państwowego. A ja mam obawę, że w ten sposób nadal będziemy sobie fundować 460... zadufanych w sobie osłów...

    Ten krajobraz ma naprawdę więcej widoków niż jeden. Pana widok jest jednym z wielu.
    A Pana błąd polega chyba na tym, że zamiast prowadzić otwartą debatę, ustawia sobie potencjalnych sojuszników na pozycjach przeciwników. Trudno.

    Fakty są takie, że poparłym krok JOW, ale dla mnie to jeden z wielu kroków do świadomego wykonania. Jest jeszcze kwestia kierunku i krajobrazu, w którym odbywa się nasza podróż. To raczej oczywiste, że nie jest to krajobraz brytyjski czy szwajcarski. Chociaż, na ziemi - pomimo całego zróżnicowania kulturowego i historycznego, pomimo nieskończonej rozmaitości rzeźb i perspektyw widzenia rzeczywistości - wszędzie zdają się obowiązywać te same fundamentalne prawa - nie tylko fizyki (czy natury).
  • @Jerzy Przystawa 17:25:47
    Do PiS mam trochę mniejszy wstręt niż do PO.
    Ale biorąc pod uwagę, ze to PO jest dominującą mafią myślałem o PO.
    To nie ma znaczenia. Ważne jest aby ilościowo przechwycić partie.
    Obecnie kilka tysiecy agentów ruskich, niemieckich, izraelskich i usa może bez problemu rządzić "demokratycznie" Polską
  • @Piotr F. Świder 18:09:43
    "Najczulsze miejsce tego systemu to wcale nie brak JOW. To letarg, to przekonanie, że jako naród (społeczeństwo) nic nie możemy"

    Dokładnie tak.
    Taki mądrala chce, aby na NIEGO zagłosować, a potem ON będzie robił co chce.
    Podobną postawę przewiduję u wielu takich LIDERÓW.
    Demokracja bezpośrednia daje narzędzia do kontroli i korekty takich cwaniaków.
    Gadanie że Szwajcaria jest inna niż Polska nie ma nic do rzeczy.
    Demokracja bezpośrednia funkcjonuje też w Kalifornii.
  • @Piotr F. Świder 18:09:43
    Pan jest potencjalnym sojusznikiem? Ja od ponad 20 lat walczę o JOW, napisałem kilka książek, setki artykułów itp, a Pan mi pisze dzisiaj, że Pan jest potencjalnym sojusznikiem? A na diabła mi tacy "potencjalni sojusznicy"? Pan jest po prostu przemądrzałym besserwisserem, do którego można przemawiać do skończenia świata, a on i tak nic nie pojmie. Niech Pan wejdzie w potencjalny sojusz z kim innym.

    Pozdrawiam,
  • @NUS 18:35:31
    No to powodzenia! Niech Pan przechwytuje!
  • @Jerzy Przystawa 19:15:08
    Tak uczynię.
    Właśnie pojąłem, dlaczego Pan po kolejnych 20 latach pisania książek i artykułów, będzie oddalał się od celu.
    Powodzenia.
  • @Piotr F. Świder 19:25:07
    Mam wrażenie, że Pan niczego nie pojął. Sprawa JOW jest w takim samym stopniu sprawą moją, jak i Pańską. Różnica między nami jest tylko taka, że ja to rozumiem, a Pan nie. Ale jeśli Pan nie pojał tego przez 20 lat tłumaczenia, to Pan już nie pojmie. No są tacy ludzie, dla których szkoda czasu, żeby im coś wytłumaczyć.
  • @Jerzy Przystawa 21:05:15
    ...//najważniejsze jest nie to, o czym się mówi i pisze, tylko to, o czym się nie pisze i nie mówi.//...
    Będę czekał co z tego wyniknie. Sama wiadomość jest przykrywana nerwowymi uśmieszkami "zawodowych znawców tematu" , czekających
    na obowiązujące interpretacje.
  • Jerzy Przystawa
    Węgry, Islandia, a teraz Rumunia urywają się ze sznurka unijnego! A mówi się, że mali i biedni nic nie mogą. A my jak te głupki, ciągle w krzakach. Co ja bym dała, żeby po wprowadzeniu JOW zobaczyć, jak do Sejmu nie wchodzi ta banda aferzystów. Miło by było tego dożyć.
  • @Jerzy Przystawa 21:05:15
    Śmieszny jest Pan. Co rozumie profesor fizyki, czego nie rozumiałby chłop (rolnik) podkarpacki?
    Co niby tu jest do tłumaczenia?
    Banalny mechanizm frontalnego ataku na drugą osobę niczego niebanalnego nie tworzy. Tworzy rozłam. Od początku naszego dialogu wywyższa się Pan jakby wszystkie rozumy pozjadał. Ten, kto zjada wszystkie rozumy, zjada też i rozum własny. Ma to precyzyjną nazwę: pycha.
    Mechanizm prosty upraszcza sprawę.
    JOW to tylko prosty mechanizm. Coś uprości, ale pod warunkiem, że umysły nie będą już tak oprane, że znajdą się na poziomie umysłów glonów.
    Czy mnie się to widzi, czy Pan wciąż się upiera przy koncepcji, że są elity i masy.Pan elita a ja ciemniak.
    A elity to pójdą w posły, zaś masy pozwolą się łaskawie prowadzić oświeconym lokalnym profesorom? Nie ma dziś żadnych elit. Tym bardziej nie będzie takowych cwaniaczków za lat dziesięć. To nie ten etap cywilizacji. Nie ten paradygmat.

    Nie. Za długo żyję, żeby wierzyć w boskie lub neodarwinowskie hierarchie. Mam zbyt wiele pokory wobec ludzi, którym ukradziono w majestacie prawa talenty. Wobec prostych ludzi, którzy uczą mnie życia w obłędzie tej cywilizacji śmierci. Prostych ludzi - z Podkarpacia, podtrzymujących istnienie polskości i ducha trwania tradycji, a nie z warszawki i innych aglomeracyjnych centrów dowodzenia.

    Niech sobie Pan wreszcie "przyuważy", że dla mnie JOW jest tak oczywiste, że nie mam czasu na bicie piany. Poprę to tak czy siak. Czy Pan będziesz mi wykazywał słowem jak bumerang powracającym do nadawcy, że jestem ciemniakiem, czy nie. (Na marginesie: ciekawe poczucie wyższości!).
    JOW to tylko jeden z "trybików" w zegarku ustroju. A precyzyjniej: tylko jedna z regulacji, którą trzeba wprowadzić do hologramu rzeczywistości, żeby ten ożywił się w przestrzeniach, które obecny ustrój uśmierca lub pozbawia dostępu do pełni życia.

    Wstaję często lewą nogą, ale nawet wówczas staram się utrzymać umysł życzliwości dla innych ludzi.

    Nie mam czasu na zabawę w retorykę. Ale jeśli Pan chce takiej zabawy, służę.
    Napiszę już tylko na koniec: proszę się nie wysilać na grę w erystykę. W tym konkretnym przypadku to kula w płot.
  • @Piotr F. Świder 16:03:13
    Szanowny Panie,
    czytając Pańską diatrybe mozna odnieść wrażenie, że to ja na Pana osobiście napadłem, a nie odwrotnie. Takie odwracanie kota ogonem. Pan ma strasznie cienką skórkę i powiedzieć Panu coś, co Panu nie w smak, wywołuje reakcję poza rozsądkiem. To upał. Proszę się napić zimnej wody, potem jeszcze raz przeczytać mój tekst i odpowiedzieć nam na pytanie co Pańska krytyka (personalna) wobec mnie ma z tym tekstem wspólnego? Androny, które Pan na mój temat wypisuje pomijam, bo , jak Pan sprytnie zauważył, już od ponad 20 lat wojuję w internecie i głupot na swój temat naczytałem się dosyć. Nie robią więc one na mnie wrażenia.
  • @Jerzy Przystawa 17:01:32
    Nie odnoszę się do Pana tekstu. Czyżby nie zauwazył pan Tego jeszcze?
    Tekst jest oczywisty. Poza moją polemiką.

    Rozmawiamy o JOW, poza semantyką tej konkretnej notki. Nie komentowałem jej zawartości, lecz prosiłem o przeczytanie mojej. Ale uzyskałem frontalny atak - od pierwszego komentarza, bynajmniej nie notki, gdyż do niej się Pan nie raczył odnieść, lecz mojej osoby.

    A czymże to sobie zasłużyłem na taki zaszczyt?

    Co do zimniej wody? No... w moim domu temperatura to 21 stopni C. Taki dom, że trzyma "ciepło" ogniska domowego nawet w największe upały. W zimie też nie trzeba puszczać z dymem w kominku całego lasu.

    Metoda jest prosta, gdy wpadamy w histerię polemiczną i nie chcemy powrócić do zdrowego rozsądku: Refleksja i dystans do samego siebie, elastyczność i nie brnięcie w absurdy. Sięgnięcie do historii słów wcześniej zapisanych, do pamięci słów wcześniej nakreślonych własnym rozumem (czy tylko emocją?). W każdym razie to, nie zaś upór erystycznego klowna w cyrku dla pajaców, którzy staną się kibicami, nie zaś bezstronnymi obserwatorami

    Warto mieć dystans do siebie. Bez tego dystansu, zawsze będzie tylko gadać "ja". To którego już nie ma i to, którego jeszcze nie ma. Pamięc zasług i nadzieja niedocenionych przez świat zaszczytów.

    I co z tego, że naczytał się Pan dość? Czy o to chodzi? O wojowanie? O spory? Co to ma wspólnego z nauką, którą Pan uprawia? Co to ma wspólnego z polityką, którą ma Pan nadzieję uprawiać?
  • @Piotr F. Świder 17:24:02
    Duzo Pan ma jeszcze takich dydaktycznych pogadanek umoralniających? Proponuję zająć się dziećmi, jeśli Pan ma, a mnie zostawić w spokoju.

    Jeśli Pan ma coś ciekawego do powiedzenia w sprawie JOW, to proszę to jakoś zwięźle napisać, bez wycieczek osobistych.
  • @Jerzy Przystawa 17:43:25
    Na wycieczki osobiste odpowiedzią są wycieczki. I tak dalej.
    O JOW - proszę sobie to dziś wyobrazić - napiszę u siebie na blogu.
    Co napiszę, to napiszę. W każdym razie nie będzie to przeciw idei. Czy bardziej wczuję się w praktykę politycznych uwarunkowań i znajdę klucz do przełamania oporu? Nie mam pojęcia.

    Dzieci same się sobą mają zajmować. Są w dobrym wieku...na taki wysiłek.
  • @Piotr F. Świder 18:15:50
    Z artykułem Pan się zgadza, JOW Pan popiera, o co więc cały ten spór? O to, że najważniejsza sprawa to letarg, z którego trzeba Polaków obudzić?
  • @Jerzy Przystawa 18:31:09
    To pytanie w lustrze.
    Proszę postawić go jeszcze raz - sobie.
  • @Jerzy Przystawa
    Taka wiadomość, gdym daleko od domu, to miód na moje serce.
    Czekam i przebieram nogami, by coraz więcej uciemiężonych przez EU w końcu się obudziło.
    Działać trzeba radykalnie, jak Orban i jak Ponta.
    Kto u nas pociągnie?

    Szacunek

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031