Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
25 postów 127 komentarzy

Jednomandatowe Okręgi Wyborcze

Jerzy Przystawa - – polski uczony, fizyk, profesor dr hab., specjalista kwantowej teorii ciała stałego, nauczyciel akademicki na Uniwersytecie Wrocławskim (były kierownik Zakładu Fizyki Fazy Skondensowanej i Teorii Wielu Ciał w Instytucie Fizyki Teoretycznej). By

Plan dla Polski: Jednomandatowe Okręgi Wyborcze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dla odzyskania podmiotowości Polski i Polaków konieczna jest deregulacja zawodu polityka

 

Obóz protestu
 
Polska, a w szczególności Warszawa, od lat jest świadkiem nasilających się protestów najróżniejszych grup zawodowych i związków. Chyba poza bankierami i zawodowymi politykami protestowali już wszyscy. Jedni głośniej, inni ciszej, jedni spokojnie maszerowali, inni szli z hałasem i dymem palonych opon samochodowych i kubłów ze śmieciami. W ogromnej większości były to i są protesty o charakterze egzystencjalnym: protestujący stwierdzają, że pieniądze publiczne są źle dzielone, w związku z tym szwankują wszelkie służby publiczne, a kolejne grupy zawodowe popadają w biedę, nie będąc w stanie ani wykonywać należycie swoich obowiązków, ani nawet zarobić na swoje utrzymanie. Poruszające były też manifestacje protestu o charakterze nie egzystencjalnym lecz politycznym, w tym, w pierwszym rzędzie, w związku z Katastrofą Smoleńską czy Marsze Niepodległości.
 
Ogólną cechą tych wszystkich akcji protestacyjnych jest to, że są to akcje rozłączne, angażujące w różnym stopniu różne grupy zawodowe i społeczne, nie wywołujące – każda z osobna – większego rezonansu społecznego. I nie mogą one takiego rezonansu wywołać, gdyż stanowią front walki o interesy szczegółowe, a więc nie posiadają potencjału umożliwiającego zaangażowanie szerokich warstw społecznych. Stoczniowcy mało obchodzą dzisiaj górników, i vice versa, rolnicy i lekarze ambiwalentnie odnoszą się do jednych i drugich itd., itp. Społeczeństwo jest podzielone, po roku 1989, po rozbiciu NSZZ Solidarność, zabrakło idei, organizacji i struktur, które mogłyby te różne części Polski scalić ponownie i utworzyć z nich siłę, będąca w stanie przeciwstawić się globalnym planom politycznym, dla których podmiotowość Polski i Polaków może być jedynie kłopotem i zagrożeniem. Wygenerowana w trakcie umów – nazwijmy je umownie Umowami Okrągłego Stołu – klasa zawodowych polityków, otrzymała zadanie dopasowania naszego kraju do tych globalnych planów, pilnowania i pacyfikowania odruchów społecznego protestu. I to zadanie, od 23 lat, z pomocą wszystkich wielkich tego świata, skutecznie wykonuje. Ta skuteczność jest możliwa dzięki ciągłemu kredytowaniu zewnętrznemu, które wpędziło Polskę w pętlę gigantycznego zadłużenia, ale pozwalało na utrzymywanie jako-takiego „pokoju społecznego”, nie dopuszczając do zbyt gwałtownego wybuchu niezadowolenia, takiego, jak np. w Grecji czy na Węgrzech.  
 
Aby przeciwstawić się planom globalnym, aby uzyskać podmiotowość Polski i Polaków w europejskich i światowych rozgrywkach, konieczna jest idea jednocząca, ponad wszelkimi interesami partykularnymi poszczególnych grup społecznych, idea, która jest do przyjęcia i akceptacji dla wszystkich, idea, która nikogo nie antagonizuje, ale której realizacja wychodzi naprzeciw słusznym oczekiwaniom społecznym. Naturalnie, ta idea musi mieć w sobie potencjał dający nadzieję na zrealizowanie tego ambitnego, antyglobalistycznego zamiaru: przywrócenia Polsce miejsca podmiotowego w polityce międzynarodowej.
 
W tym Obozie Protestu pojawił się ostatnio na scenie politycznej podmiot aspirujący do zdominowania tej sceny i przejęcia niekwestionowanego i wyłącznego przywództwa. Jest nim partia Jarosława Kaczyńskiego, Prawo i Sprawiedliwość. Uchwała Komitetu Politycznego tej partii z dnia 21 marca 2012 oświadcza:
 
Jedynym ugrupowaniem, zdolnym przeciwstawić się planowemu osłabianiu polskiego państwa i demoralizowaniu jego obywateli, jest Prawo i Sprawiedliwość, które scala różne prawicowe oraz centrowe nurty i środowiska. Tylko skupienie się wokół PiS wszystkich, których łączy troska o pomyślną przyszłość niepodległej Polski, gwarantuje możliwość uzyskania realnego wpływu na funkcjonowanie państwa. Łudzenie wyborców mirażami personalnych przetasowań przez grupy, które nie mają szans na wejście do Parlamentu, szkodzi sprawie zwycięstwa prawicy… Wymaga tego dobro Ojczyzny, które musi być traktowane jako ważniejsze od osobistych interesów i ambicji. Tworzenie organizacji, działających na marginesie politycznych wydarzeń, ale uszczuplających elektorat prawicy choćby o ułamki procentów, jest szkodliwe i służy przeciwnikom Polski silnej, dostatniej, sprawiedliwej i liczącej się w świecie. Kto się na taki krok decyduje nie będzie mógł w przyszłości liczyć ani na zapomnienie błędów, ani na kandydowanie z list Prawa
i Sprawiedliwości. Polska potrzebuje zwycięstwa prawicy. Zwycięstwo zapewnić może jedynie Prawo i Sprawiedliwość. To zwycięstwo nastąpi tym szybciej, im więcej sił skupi się we wspólnym wysiłku.”
 
Oczywiście, PiS i Jarosław Kaczyński nie jest jedyną partią, ani ugrupowaniem politycznym, aspirującym do ogólnonarodowego przywództwa i domagającym się zjednoczenia wszystkich pod wywieszonym przez nich sztandarem. Przypisuję tej partii miejsce szczególne, ponieważ jest to dzisiaj najsilniejsza partia polityczna, opozycyjna wobec koalicji rządzącej, dysponująca aktualnie 30% mandatów poselskich i nie ukrywająca, że jej celem jest przejęcie władzy w Polsce i to na zasadzie wyłączności. Posługuje się ona sprytną socjotechniką, która wszystkich Polaków, nie zgadzających się z Jarosławem Kaczyńskim brutalnie spycha „na miejsce, na którym stało ZOMO”, przypisując im złe, antypatriotyczne i antypolskie intencje, a nawet więcej: zdradę interesów narodowych.
 
Propozycja Jarosława Kaczyńskiego nie jest interesująca
 
Powód jest bardzo prosty: Jarosław Kaczyński jest politykiem Magdalenki i Okrągłego Stołu, pozostającym w najwyższych strukturach władzy nieprzerwanie od roku 1989, także jako premier rządu polskiego, którego brat sprawował może nawet jeszcze wyższe urzędy i godności, z Urzędem Prezydenta RP włącznie. Z tych powodów nie jest wiarygodna jego argumentacja, stosowany wobec nas szantaż – „staliście tam, gdzie stało ZOMO” – ani nie jest wiarygodny on sam, jako przywódca antyglobalistycznego protestu Polaków. Ciąży na nim bowiem odpowiedzialność nie tylko za okres rządzenia Polską z pozycji premiera, ale, a la longue, współodpowiedzialność za wszystko to, przy czym współuczestniczył od roku 1989. Nie można wykluczyć, że Jarosław Kaczyński jest dzisiaj innym politykiem niż ten z ostatniej dekady ubiegłego wieku, ale, żeby nas o tym przekonać, zamiast szantażować nas piętnem zdrady interesów narodowych, powinien raczej złożyć jakąś samokrytykę, wskazać wyraźnie co w jego działaniach politycznych tych 23 lat było złe i szkodliwe dla Polski, co dzisiaj odrzuca i dlaczego. Zamiast takiej samokrytyki, tak jak zawsze do tej pory, domaga się od nas podporządkowania i bezdyskusyjnego przyjęcia jego wykładni politycznej. Nie sądzę, żeby była to, na dłuższą metę, droga właściwa.
 
Gdzie więc jest klucz, gdzie szukać skutecznego planu dla Polski?
 
Jako inicjator, przed 20 laty, Ruchu Obywatelskiego na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, z satysfakcją i przyjemnością pragnę w tym miejscu przywołać Uchwałę Katowickiej Okręgowej Rady Adwokackiej z dnia 22 marca 2012. Adwokaci stwierdzają w niej:
 
„Zawód polityka stał się zawodem zamkniętym dla aktywnych społecznie obywateli. Ukształtowany system partyjny skutecznie wyeliminował możliwość wpływu na rządy w państwie dla rzeszy osób nie związanych z kastą politycznych "celebrytów", monopolizującą życie polityczne ostatniego dwudziestolecia.
Nie jest to zgodne ani z zasadami demokracji, ani z interesem państwa. Gry wewnątrzpartyjne często bowiem powodują, że eksponowane stanowiska w państwie obejmują ludzie jawnie niekompetentni a dorosłych obywateli pouczają osoby, które same niczego nie osiągnęły we własnym życiu zawodowym.
Dlatego uznajemy, że argumentacja, związana z postulatem tzw. deregulacji winna mieć w pierwszym rzędzie zastosowanie do grupy zawodowych polityków.
Z powyższych względów postanawiamy poprzeć działania, służące realizacji postulatów, niezbędnych dla deregulacji zawodu polityka w Polsce. Są nimi:
- zmiana ordynacji wyborczej do Sejmu i Senatu poprzez wprowadzenie okręgów jednomandatowych,
- zmiana ordynacji wyborczej do Sejmu i Senatu poprzez ograniczenie minimum liczby podpisów osób, popierających kandydata do 500.”
 
Deregulacja zawodu polityka: kto to jest polityk?
Najprostsza i najbardziej właściwa odpowiedź na to pytanie jest taka:
polityk, to ten, kto dzieli publiczne pieniądze
Z tej definicji polityka wynika od razu najważniejsza rola Sejmu w strukturze władzy państwowej: to w Sejmie dzielone są publiczne pieniądze, to tam uchwala się Budżet Państwa, to tam muszą być uwzględnione wszystkie słuszne oczekiwania różnych grup społecznych i zawodów. Rząd i jego struktury, administracja państwowa, mają jedynie sprawnie wykonywać wolę Sejmu.
Komu normalni ludzie powierzają swoje pieniądze? Jakim kryteriom muszą odpowiadać ci, którym przyznamy prawo dysponowania naszymi pieniędzmi?
Oczywiste jest, że muszą to być ludzie, do których mamy zaufanie. Żaden normalny człowiek nie powierzy swoich pieniędzy komuś, kogo nie zna, albo komu nie ufa. Z tego wynika, że aby komuś zaufać trzeba go najpierw znać.
Jak wygląda Sejm Rzeczypospolitej, jeśli popatrzymy nań przez lupę takiego kryterium? Jacy ludzie w nim zasiadają?
Zadałem sobie trud przejrzenia poparcia, jakiego udzielili wyborcy posłom obecnej Kadencji Sejmowej. Na 460 zasiadających w tej Izbie posłów 297, a więc 65%, nie uzyskało poparcia nawet 2% wyborców w ich okręgach wyborczych, a więc nie uzyskało nawet poparcia 1 na 50 wyborców! 85 z nich, a więc prawie 20% całej Izby nie przekroczyło poparcia 1%, a więc 1 na 100 wyborców! Np. wicemarszałek Sejmu, p. Wanda Nowicka, uzyskała w wyborach zaledwie 7065 głosów, a więc znacznie poniżej 1% wyborców. Nie wiele więcej uzyskał inny wicemarszałek, p. Grzeszczak, bo aż 9648, czyli 1,3% . Natomiast zaledwie 6 posłów (dosłownie: sześciu!) może się pochwalić poparciem przekraczającym 10% wyborców w ich okręgach wyborczych. Wśród tych 6 nie ma nawet liderów partii politycznych, które od roku 1989 nieprzerwanie zasiadają w Sejmie i sprawujących urzędy premierów: Waldemar Pawlak uzyskał zaledwie 3,2%, a Leszek Miller jeszcze mniej, bo tylko 2,4% głosów wyborców.
.
Liczby te nie są wyjątkowe: podobnie było we wszystkich poprzednich kadencjach od roku 1991, czyli od tzw. pierwszych prawdziwie demokratycznych wyborów w RP.
 
Ale czy faktycznie: czy od roku 1991 mamy w Polsce do czynienia z prawdziwie demokratycznymi wyborami?
Przede wszystkimnie mamy podstawowego prawa obywatelskiego, jakim jest nieskrępowane prawo kandydowania w wyborach powszechnych, czyli tzw. biernego prawa wyborczego. Szkoda, że od wyartykułowania tego zarzutu uchyliła się ORA, która wymienia tylko ograniczającą nasze bierne prawo wyborcze absurdalnie wysoką liczbę podpisów. Bo nie tylko o liczbę podpisów tu chodzi. Ale jest faktem, że gdy obywatelowi Wielkiej Brytanii (Kanady czy USA) wystarczy kilka, nie więcej niż 10-15 podpisów do zarejestrowania swojej kandydatury, to w Polsce ta liczba urasta do absurdalnego wymogu co najmniej 110 tysięcy, bez której nie podobna zarejestrować ogólnopolskiego komitetu wyborczego, a w konsekwencji niemożliwe staje się przekroczeniu progu 5% poparcia.
 
Po drugie: od czasów Lenina znane jest powiedzenie „nie ważne, jak kto głosuje, ważne jest, kto liczy głosy?” Kto liczy głosy w Polsce, a kto liczy w głosy np. w Anglii czy Kanadzie? TUTAJ od liczenia głosów są niezliczone komisje wyborcze, obwodowe, okręgowe i centralna, które wielokrotnie liczą, przeliczają, przesyłają tam i na powrót poza wszelką kontrolą społeczną, za zamkniętymi drzwiami, przez które zwykły wyborca nie ma wstępu. Wybory urządza administracja i tylko ona te wybory organizuje i kontroluje. TAM nie ma żadnych komisji wyborczych, ani obwodowych, ani okręgowych, ani centralnych: tam wyborcy SAMI organizują wybory, sami liczą głosy i sami cały przebieg wyborów kontrolują. Oni też ogłaszają kto te wybory wygrał i kto otrzymuje mandat do ich reprezentowania, komu powierzają prawo dzielenia ich pieniędzy. Nie uzgadniają tego z żadnymi instancjami, ani na górze, ani na dole. W takim systemie nie jest możliwe jest, żeby marszałkiem Sejmu był nie wiadomo kto, bo kandydat na marszałka musi najpierw zdobyć większość głosów wyborców w swoim okręgu wyborczym (mandat do dzielenia publicznych pieniędzy!), a potem uzyskać bezwzględną większość głosów członków parlamentu w tajnym głosowaniu!Będzie to więc prawdziwie osoba autentycznego zaufania społecznego, a nie partyjna wydmuszka za nie wiadomo jakie zasługi i dla kogo?
 
Polska może stać się podmiotem politycznym w polityce światowej dopiero wtedy, gdy nasze, polskie pieniądze, dzielić będą ludzie cieszący się naszym zaufaniem, wyrażonym w prawdziwie demokratycznych powszechnych wyborach. Wtedy także nasze protesty niezadowolenia będą miały rzeczywistych, odpowiedzialnych przed nami adresatów. System, który nam zafundowano, jak pisał filozof polityki Karl Popper: „odziera posła z osobistej odpowiedzialności i czyni zeń maszynkę do głosowania, a nie myślącego i czującego człowieka”. Kierowanie naszych protestów i żałob do maszynek do głosowania urąga zdrowemu rozsądkowi i prowadzi donikąd.
Jose Ortega y Gasset, inny światowej sławy filozof polityki, pisał: „zdrowie każdej demokracji zależy od jednego drobnego szczegółu technicznego: od procedury wyborczej. Gdy procedura ta jest właściwa, wtedy wszystko działa jak należy. Gdy procedura ta jest niewłaściwa, wtedy wszystko się wali, nawet gdyby inne instytucje działały bez zarzutu”.
W Polsce wszystko się wali. Czas pójść po rozum do głowy. Trzeba się uporać z ordynacją wyborczą do Sejmu.
 
(*)Wystąpienie na Kongresie Protestu, Warszawa, 31 marca 2012
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • Masz rację
    też uważam że odkąd wprowadzono 5% próg wyborczy media robią z wyborami i wyborcami to co chcą. Więc jeśli nie uda się z jow to przynajmniej należy obniżyć ten próg. Dlaczego sejm ma być jednomyślny skoro naród taki nie jest?
  • Jerzy Przystawa
    Zgadzam się, ze niezbędne dla deregulacji zawodu polityka w Polsce jest:
    - wprowadzenie okręgów jednomandatowych,
    - ograniczenie minimum liczby podpisów osób, popierających kandydata do 500

    Ale jak przeforsować te postulaty, pojęcia nie mam;(
  • JOW-y naruszają status quo
    obecnych partii dotowanych z pieniędzy podatnika - układ praktycznie nie do ruszenia sam z siebie czy drogą mandatową.
    A straszenie nas, że oligarchowie - mający kasę - "wyd...ją" obywateli robiąc sobie duże indywidualne kampanie wyborcze oparte na oszustwie - jest bez sensu. Oni to właśnie teraz sprawują władzę jako mafia polityczna - dlatego nie chcą iść w JOW-y, bo wiedzą, że to nie dla nich "ścieżka wzrostu", czyli lepszego nabijania kabzy. Ludzie szybko w trakcie spotkań wyborczych pokapowaliby się kto, co i jak - bo bylaby większa polaryzacja stanowisk i inny stosunek do mediów: wymuszany przez prawo dostępu do nich przez liczniejszą reprezentację odważnych indywidualistów upominających się o swoje.
    Ten protekcjonalizm partyjny - że Polacy to głupcy - a partie są strażnikami rozsądku narodowego - jest największym publicznym kitem, z jakim JOW-y muszą się zmagać. Media, praktycz\nie służące obcej agenturze (gadzinówki polskojęzyczne), w tym zakresie robią największą wodę z mózgu Ziomalom.
  • kilka spraw :)
    1. ma Pan całkowite poparcie Trybunału Obywatelskiego (vide: nasz oficjalny manifest - http://trybunalobywatelski.blogspot.com/p/manifest-z-dnia-04-marca-2012.html)
    2. może Pan do nas przystąpić, bo spełnia Pan warunki preselekcji :)
    (vide: http://trybunalobywatelski.blogspot.com/p/kontakt-i-zgoszenia.html)
    3. ma Pan poparcie nawet prawników (katowicka ORA) (vide: http://adwokatura.pl/wp-content/uploads/2012/03/Uchwa%C5%82a-ORA-w-Katowicach1.pdf)
    4. żałuję, że dzisiaj nie mogłem uczestniczyć na żywo w Pana wystąpieniu, ale żadnych sojuszy (nawet taktycznych) nie zamierzam zawierać z otoczeniem, w którym Pan dzisiaj występował :)
    DRB
  • @sigma 19:55:26
    Żeby "coś" zrobić, trzeba najpierw wiedzieć "co". Dobrze, że adwokaci, lekarze i niektórzy inni już wiedzą. Jak będą wiedzieli wszyscy, to nie trzeba będzie nic robić: zrobi się samo. Na razie kazdy chce robić coś innego i dlatego nic z tego nie wychodzi.
  • Jeśli nie stoi Pan tam, gdzie stało ZOMO, to gdzie ?
    Oczywistym jest, że trzeba wymienić większość polityków,

    tyle, że nie należy wylewać dziecka z kąpielą,

    trzeba głosować na programy z możliwością ich egzekwowania,
    i zupełnie zapomnieć o głosowaniu personalnym,
    którego zwyrodniałą formą są okręgi jednomandatowe!
  • @lancelot 20:16:45
    "trzeba chwytać za broń'
    Pan szanowny nie zauwazył, ze Polakom zabrano broń? Jak Pan myśli, dlaczego?
    Grzegorz Braun ostrzega, ze przygotowywana jest kolejna jatka Polaków; po to te elrady, te liczne wojska i inne służby, te ustawy umożliwiające wprowadzenie stanu wojennego za byle kichnięcie. A skoro okupant szykuje się do kolejnego wykrwawienia Polaków, to może nie dajmy się podpuścić? A Pan co robi? I komu to ma służyć?
  • @lancelot 20:16:45
    Nie wiem czy Pan się orientuje, ale broń, żeby za nią chwytać, najpierw trzeba ją zdobyć, albo kupić, a to kosztuje. Moja propozycja nie jest taka kosztowna. Ale też kosztuje, niestety.
  • @Jerzy Przystawa 20:45:34
    Wizja, że coś się zrobi samo, wydaje mi się wysoce utopijna;)
  • @lancelot 21:47:44
    Skoro nie odpowiada Pan za słowa, które pisze, trudno żeby traktować Pana powaznie.
    Skoro imputuje mi Pan kretynizm i bezwolne popieranie cudzych poglądów, domniemywam - bo takie są prawa psychologiczne - że sądzi Pan po sobie.
    Skoro pozwala sobie Pan na obrażanie mnie, trudno żebym nie uważała Pana za chama.
    Skoro zachowuje się Pan jak prowokator, trudno żebym Pana nie brała za prowokatora.
  • @Mirosław Dakowski 21:41:13
    Ale jak? Mamy się z gołymi rękami rzucać na służby, które w dodatku wyraźnie prowokują nas i prą do konfrontacji siłowej? Przecież wykonamy to, czego się po nas spodziewają i na co są przygotowani.
  • JOW twoja mać
    ma pan rację. Nie ma wspanialszego planu jak ten z JOWami. Zrobimy wielkie pierdu!!! Te obce Polakom partie się rozwali - za pomocą nie obywateli głosujących wg arcyfajowego modelu JOWów, ale agentury. Agentury napełnionej forsą z cental nieprzyjaznych Polsce bądź wręcz wrogich. Pojawi się doskonale zorganizowana i umiejętnie skryta - ta z menelami z GRU i Stasi za plecami. Dopóki Polacy nie będą wiedzieli kto był kapusiem, agenciakiem wpływu, kto Dedeerowcom i Sowieciarzom dawał tylną część ciała, to pański pokmysł uważam nie tylko za niebezpieczny dla Polski, ale wręcz za wyjątkowo skur***ki.

    Ach, polecam tekst jaki się dzisiaj bodajże ukazał na NE - o wpływie Ubekistanu-rodzimego i zagranicznego na Dolnym Śląsku. Pan też z Wrocławia?
  • ONI WAS MAJA ZA MOHEROW, bo zachowujecie sie jak glupki
    TYLU MADRYCH LUDZI, a zupelny brak sprytu (chocby zyciowego) NEKAC ICH PRAWNIE I CIAGAC PO WSZYSTKICH MOZLIWYCH TRYBUNALACH EUROPEJSKICH ZA CO TYLKO SIE DA:
    - skladac pozwy za lamanie praw czlowieka
    - za zwalnianie dziennikarzy za poglady polityczne
    - za defraudacje pieniedzy unijnych przeznaczonych na autostrady
    - za skazywanie poetow za wyrazanie swoich pogladow
    dlugo by wymieniac, ale przeciez ONI LAMIA WSZYSTKIE MOZLIWE PRAWA UNIJNE, A WY MILCZYCIE, JAK STADO NIEROGACIZNY.
    Przeciez az sie prosi zeby dzialac. LUDZIE SIE PODPALAJA PRZED URM, a wy nic, milczycie jak osly.....
    OD JUTRA KAZDE NARUSZENIE PRAW OBYWATELSKICH MACIE MELDOWAC W UNIJNYCH INSTYTUCJACH!!!!
    Jak tego nie rozumiecie, to nie jestescie warci, zeby deptac ziemie NAJJASNIEJSZEJ RZECZYPOSPOLITEJ i won na zmywaki do Anglii !!
  • @Mirosław Dakowski 21:46:24
    Paaanie.... jakie animozje? wręcz przeciwnie! bo jeżeli (cyt.) "tu chodzi o Polskę", to dlatego właśnie nie można wchodzić w sojusze z jej wrogami ("Polska" - kraj tworzony przez WSZYSTKICH jej obywateli, także przez Żydów, masonów i komunistów. Jeżeli słowo "Polska" oznacza fanatyzm i sekciarstwo, to ja dziękuję. Podobnie jak większość uczestników kolejnych fal emigracji. A mówiąc wprost: gdyby wymowa zawieranych sojuszy nie była ważna, to AK połączyłoby się z AL, GL itp.).
    DRB
    Pozdrawiam!
  • @Mirosław Dakowski
    Przy TOTALNEJ (jak za NSDAP, PZPR) dominacji dużych partii i zaczarowaniu nimi Polaków (o ile wybory są jako tako uczciwe, a raczej nie są co dodatkowo komplikuje nam życie) nawet w JOW będą one dominować, w tym oś PO-SLD-PSL-Palikoty w razie potrzeby na jednym biegunie z podzieleniem sobie okręgów-mandatów przed wyborami.

    Będzie po wyborach jeszcze przed wyborami. Senat był pokazem rozgrzewki układu nawet w takiej ordynacji bliskiej Waszym oczekiwaniom, w pełnym JOW wzorcowym (wg Waszych wzorców) byłoby podobnie.

    Panowie są utopijnymi marzycielami i nazbyt agresywnie zacietrzewionymi w swoim parciu na JOW. Dlaczego całkiem wielu ludzi spoza sceny JOW krytykuje? Bo są głupi, są z układu, mają złe intencje, agenci, cykliści, żydzi, masoni i kto jeszcze? Romuald Szeremietiew jest głupi? My wszyscy durnowaci bo widzimy minusy, zagrożenia z JOW, oraz co ważniejsze brak złudzeń że można przebić partie nie mając odpowiedniego RUCHU OBYWATELSKIEGO.

    Właśnie do niego namawiam, trzeba go wykreować, niech sobie w nim jest Wasze stronnictwo JOW, ale nie zmuszajcie wszystkich Polaków-patriotów do popierania tej idei wyzywając nad od durniów, głupców itd betonu układu.

    Chcecie większych szans na JOW? Wskazałem metodę, chyba że wolicie rewolucję uliczną i stan wojenny do którego reżim Tuska jest gotowy. Czekają na to. Ładnie sprowokował Donek Dudę z Solidarności? Chce strajku generalnego? Może i chce, bo rząd się sam wyżywi jak zawsze, a my sobie sami tym zaszkodzimy.
  • CZTERY RAZY BEZ
    Stabilne państwo nie może dobrze funkcjonować BEZ sprawiedliwego prawa – sprawiedliwego prawa nie można tworzyć BEZ rzetelnych parlamentarzystów – rzetelnych parlamentarzystów trudno wybrać BEZ uczciwej ordynacji wyborczej – uczciwej ordynacji wyborczej być nie może BEZ jednomandatowego okręgu wyborczego!!! To nie jest panaceum na wszystko – ale czy np. tabliczka mnożenia to cała matematyka ? - nie – ale bez niej tej zaawansowanej by nie było. To jest na razie najlepszy sposób poznania, kontrolowania i stałej oceny posła przez elektorat.
  • @lancelot 21:43:21
    Odpowiem. Jak długo ktoś pyta, a jego celem nie jest jedynie wymądrzanie się i ubliżanie rozmówcy zawsze odpowiadam.

    Napisał Pan: "Czy pan nie widzi że robicie to samo co Kaczyński??? Pod innym sztandarem, ale droga i sposób ten sam, bezsensowna zabawa w demokrację w momencie gdy trzeba chwytać za broń i gnać odszczepieńców z Polski dopóki ona dyszy jeszcze i nie wiadomo jak długo jej jeszcze zostało tego "dychania". Ale może ja się mylę, to proszę mnie przekonująco z błędu wyprowadzić jako osoba światła "ciemniaka" tak po chłopsku kawa naq ławę. Pzd"

    Naturalnie, że nie robimy tego samego co Kaczyński, a nawet robimy coś wręcz odwrotnego. Pan nie wierzy w skuteczność właściwej ordynacji, a nawet uważa Pan, że wszystko jedna jaka ordynacja. To samo twierdzi Kaczyński. Dlatego mówimy dajcie mi władzę, a ja was urządzę. My mówimy coś całkiem przeciwnego. Proponujemy jedną prostą, zwykłą ustawę: ordynację wyborczą jak w UK. Proponujemy to od ponad 20 lat, a razem z nami tysiące i setki tysięcy innych Polaków, a może nawet miliony. Teraz taką propozcyję zgłosili adwokaci, a na sali Kongresu byli lekarze. Jeśli to jest rzecz bez znaczenia i niczego nie zmieni to skąd ta wściekła i nieustępliwa blokada mediala? Dlaczego od 20 lat nie pozwala nam się tego powiedzieć i opowiedzieć w żadnej telewizji? Jak Pan myśli?
  • @Marek Kajdas 01:58:09
    Czy ja tu komuś, np. Panu, ubliżyłem? Wyzwałem od głupców, agentów i takich synów? To mnie się tu ubliża i za co? Za to, że proponuję rozwiązanie, jakim posługują się najwyżej rozwinięte społeczeństwa, najsilniejsze państwa świata, o najwyższym stopniu rozwoju naukowego i technologicznego? I to nie od wczoraj, tylko od setek lat? Coś, co Brytyjczycy zatwierdzili ogromną większością w historycznym referendum z maja ubiegłego roku?Coś, o czym zabroniono wszystkim polskim gazetom, radiomi telewizjom pisać i mówić, zeby się polaczki przypadkiem nie dowiedziały, że są takie kraje, w których wybory są wyborami, a nie tylko głosowaniem na sporządzone przez poplitycznych szamanów listy?
  • @kristin 23:07:13
    meldować o naruszaniu praw tym, ktorzy te prawa naruszają i z tego żyją?

    Unijne instytucje utrzymują i popierają to, co się w Polsce dzieje. Tak jak sądy w Polsce, tak i sądy europejskie, w tym Europejski Trybunał Praw Człowieka, popierają i trzymują naruszania podstawowych praw i swobód obywatelskich w Polsce. Jeśli potrzeba innego przykładu, to wystarczy jak się Pan zapozna z naszą Skargą do ETPC z ubiegłego roku w sprawie zniszczenia podopisów pod wnioskiem o referendum obywatelskie bez jakejkolwiek debaty sejmowej. Może po zapoznaniu się z tym coś Pan sam zrozumie i zamiast wyzywać nas puknie się w swoją główkę.
  • @Nikt 03:20:52
    Czyli wszystko jest OK na pierwszym miejscu JUSTITIA et PIETAS. A później cała reszta. Pzdr
  • @lancelot 08:44:31
    Pan się może nazywać, jak Pan sobie życzy i mnie nic do tego. Nie mam zapotrzebowania na nazywania Pan ani tym ani siamtym. Moim zdaniem jeszcze w 1991 wymyśliliśmy coś nowego: JOW, na wzór brytyjski, w wyborach do Sejmu. Oczywiście, od początku mieliśmy świadomość, że ci, ktorzy są beneficjentami obecnego systemu wyborczego, będą temu przeciwni. Ale dlaczego tak zawzięcie zwalczają ten pomysł ludzie, ktorzy mogliby na nim tylko skorzystać? Niech Pan mi wytłumaczy dlaczego wprowadzenie JOW w Polsce nie jest możliwe ani teraz ani nigdy?

    A tak na marginesie: w ciągu tych lat rozdaliśmy wiele ulotek. Ale od rozdania do przeczytania ze zrozumieniem droga daleka. Większość ulotek z reguły natychmiast ląduje w koszu na śmieci, nie zauwązył Pan tego?
  • Zapraszam do skorzystania z biernego prawa wyborczego - targetem RzBiK-a jest demokracja bezpośrednia
    http://carcajou.nowyekran.pl/post/57945,chcialem-sie-dzis-oglosic-carem-kazu-i
  • @lancelot 12:13:05
    Wie Pan, jeśli chodzi o wychodzenie do ludzi, to ja się nawychodziłem. Proponuję, żeby się Pan zapoznał z Kroniką Ruchu JOW, ktora zawarta jest w Biuletynach Informacyjnych Ruchu, publikowanych na www.jow.pll, a ostatnio nawet w formie zwarej, w osobnym tomie, który może Pan sobie kupić. A Pan? Spotkałem Pana gdzieś w czasie tego "wychodzenia"? Czy Pan ma tylko takie dobre rady dla innych, w wolnej chwili?

    Ruch JOW proponuje SPOSÓB (taki jest nawet tytuł mojej książki!) na "odsunięcie tej bandy od władzy". A Pana sposób jest jaki?
  • @Jerzy Przystawa 06:46:07 a o tym pan wie? i co pan na to?
    Czasu coraz mniej na walkę z wewnętrznym wrogiem Narodu. Panie Prezesie. Nie bierzecie pod uwagę dynamiki zmian na scenie polskiej. Wszystko idzie do zsypu. Zanim się obejrzycie a nie będzie o czym już dalej gadać, także o konstytucji. Jeśli już, to prędzej otrzymamy konstytucję dla Judeopolonii. Nasi starsi i mądrzejsi bracia już ją nam napiszą. A Polactwo niech dalej griluje. Ci zaś mający Boga i Ojczyznę w sercu 10.04 w marszu pamięci i wolności pomaszerują. Nasza prasa tę nowość jakoś przemilczała, także nasi parlamentarzyści nie pochwalili się, ale wcześniej czy później o tym usłyszymy: od lutego 2012r budynek Parlamentu Europejskiego (PE) w Brukseli mieści dwa parlamenty – zwykły PE i Żydowski Parlament Europejski (ŻPE). Uroczysta inauguracja miała miejsce około pierwszej dekady lutego . Wzięli w niej udział, oprócz deputowanych z 47 krajów Europy (w tym z Polski), przewodniczący największych organizacji żydowskich ze Stanów Zjednoczonych oraz m.in. szef komisji spraw zagranicznych PE Elmar Brok z Niemiec, który wyraził nadzieję na owocną współpracę ŻPE z PE. Pomysłodawcą ŻPE był prezydent Izraela Szymon Peres, natomiast wybory przeprowadziła Żydowska Unia Europejska (organizacja starsza niż ŻPE). Jej przewodniczący Tomer Orni, poprzednio reprezentant izraelskiej Agencji Żydowskiej, poinformował, że demokratyczne wybory do ŻPE odbyły się przez Internet. 400 tysięcy europejskich Żydów wybrało ŻPE na wzór Knesetu – 120-osobowy. Belgijski deputowany Joel Rubinfeld wyjaśnił, że Parlament ma trzy główne cele: 1. walkę z antysemityzmem, 2. poparcie dla Izraela, 3.promocję i ochronę interesów i wartości żydowskich na szczeblu międzynarodowym. Do ŻPE weszły zasłużone osobistości społeczności żydowskiej z wielu krajów. Polskę reprezentuje przewodnicząca Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego Monika Krawczyk. Była rozmówczynią prezydenta Obamy w czasie jego ostatniego pobytu w Warszawie, dziękując mu za wszystko, co robi dla Izraela.Od strony formalnej ŻPE ma status organizacji pozarządowej. Na Zachodzie też mówi się o nim niewiele. Komentarze w prasie żydowskiej i izraelskiej są bardzo pozytywne – wiele milionów Żydów potrzebuje aktywnej reprezentacji.
  • @sigma 19:55:26
    Pan profesor Przystawa twierdzi że nie ma pojęcia jak przeforsować postulat JOW. Zamiast urzadzać marsze na Warszawę trzeba urządzić marsz na Sejm i zablokować dostęp do Sejmu dla posłów samozwańców.Trzeba zrobić dokładnie to samo jak w Islandii,w sposób pokojowy zmieniono władzę. To na pewno nie będzie proste ponieważ przeciwko sprawowaniu władzy przez naród (rozdziałI ,art 4 Konstytucjii) są wszystkie partie mafie zasiadające w Sejmie.Ale jest większy problem,wyłonienie kolejnych elit politycznych posród tych co do tej pory nie mieli do czynienia ze zniewalaniem Narodu.W ordynacjii musi być zapis o odwoływalności posła i senatora w prosty sposób.Stowarzyszenie Demokracja USA proponuje aby grupa wyborców(ilośc do ustalenia ,ale napewno nie 25% jak zaproponował prof Czachor podczas obrad Kongresu Protestu)miała prawo pozwać do sądu każdego posła ktury sprzeniewierzył się podczas pelnienia swoich obowiazków i zamiast sprawami państwa i wyborców zajmuje się prywatą,dopuszcza się łamania prawa itp Jeśli sąd orzeknie na kożyść skarżących posła lub senatora wyborców to z mocy stanowionego prawa traci on mandat i na jego miejsce wchodzi ten ktury w okręgu zajał drugie miejsce w wyborach.Każdego z posłów i senatorów oprucz świadomych i zaangażowanych wyborców będzie pilnowal ten drugi ,chcąc zająć jego miejsce.Był by to system samoczyszczący.Tego typu rozwiazanie skonsultowaliśmy z profesorami politologami z kilku uniwersytetów w USA.Wszyscy z nich niezależnie od wydanej opini stwierdzili że było by to rozwiazanie rewolucyjne w skali swiatowej.I oto właśnie chodzi żeby przywrócić Narodom prawo do samostanowienia.Obecny sytem nie pozwala wyborcom na kontrolowanie swoich przedstawicieli we władzach przedstawicielskich( nawet w radach miast,powiatów i gmin)Trzeba uświadamiać wyborców jak dużo zależy od rodzaju ordynacjii(co czyni ruch na rzecz JOW profesora Przystawy) ale to wszystko za mało.Trzeba się siłą upomnieć o dostep do TVP za kturą płacimy abonamenty.Jeśli nas do TV nie dopuszczą należy zorganizowac akcję nieposłuszenstwa społecznego i namawiac wyborców popierajacych JOW do nie płacenia abonamentu .A przede wszystkim kto jest świadomy że obecny układ z Magdalenki ,zatwierdzony przy okrągłym stole jest układem zawartym przeciwko Narodowi Polskiemu ,nie powinien chodzic na wybory i uświadamiać innych pośród swoich znajomych.Chodzenie na wybory i głosowanie na Partie Mafie,powoduje tylko pogarszanie naszej egzystencjii.Dlatego nie zrozumiałe jest że Episkopat Polski wystepuje przeciwko swoim wiernym i wmawia im jakoby udział w wyborach był obowiązkiem każdego członka koscioła katolickiego Wiadomo co dostał kler (spory kawałek tortu z okraglego stołu)ale zawsze kosciół może się nawrócic i przeprosić swoich wiernych.Stefan Michal Dembowski Stowarzyszenie Demokracja USA stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com
  • @Mirosław Dakowski 21:39:55
    Szanowny Panie,Polacy rozumieją więcej niż Pan myśli.To Polacy zebrali 750000 podpisów w sprawie referendum o zmiane ordynacjii na JOW.Podpisy te zostały zniszczone w Sejmowej niszczarce i Pan otym dobrze wie.To 2000000 Polaków podpisalo sie pod projektem referendum w sprawie proponowanych zmian wieku emerytalnego.Być moze to wszystko za mało żeby samozwańcy z Wiejskiej to uszanowali.Zapewne większy efekt odniosła by blokada Sejmu przez protestujących zwiazkowców ale Pan Duda jest pozbawiony Honoru i po nazwaniu go przez Her Tuska pętakiem nawet się nie obraził.Ale powinien bronić honoru tych dwóch milionów ludzi i wezwać związkowców zebranych pod Sejmem żeby wtargnęli do sejmu i skopali her Tuskowi dupę.Tak ,bez skopania dupy tym wszystkim kturzy nie szanują woli własnych wyborców nic się w Polsce nie zmieni.Stefan Michal Dembowski Stowarzyszenie Demokracja USA stowarzyszeniedemokracjausa@yahoo.com
  • @lancelot 16:52:04
    nie wiem o co się Pan obraża? Ja się nazywam Jerzy Przystawa i kazdy wie kim jestem i skąd. Kim jest "lancelot" nie mam pojęcia, a tego co Pan o sobie pisze nie mam jak zweryfikować. Ja jestem z Wrocławia, do Gdańska daleko. Pan mi daje rady i usiłuje mnie uczyć, co i jak powinienem robić, więc się zapytałem, czy Pan ma jakieś doświadczenie w tym zakresie i czy Pan te rady tak z głowy czy z doświadczenia, Nie widzę podstaw do obrazy. Pan się o mnie może łatwo dowiedzieć, nawet podałem Panu jak i gdzie. Może gdyby Pan wiedział, to byłby Pan bardziej oszczedny w pouczaniu mnie. A może nie. Ludzie już tacy są.
  • @Jerzy Przystawa 20:45:34
    Wiedzieć co należy zrobić? Uporać się z ordynacją wyborczą do Sejmu?

    A przecież nie udało się, chociażby, uzyskać porozumienia i współdziałania niezależnych kandydatów (nie popieranych przez partie polityczne) do Senatu RP, podczas ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych, w celu wypunktowania i nagłośnienia faktu złamania Konstytucji RP przez szereg artykułów - dopiero co - wprowadzonego Kodeksu wyborczego w części dotyczącej kampanii wyborczej do Senatu RP (pomijam fakt dziurawego – w całości Kodeksu wyborczego).

    Nagłośnienie faktu drastycznej niezgodności konstytucyjnej Kodeksu wyborczego, w części regulującej warunki rejestracji kandydatów do Senatu RP, było okazją do zdynamizowania kampanii wyborczej niezależnych kandydatów, co zwiększało możliwości uzyskania kilka mandatów senatorskich, nazwijmy to zdobyciem - przez zwolenników JOW-ów - przyczółka w Senacie.

    Ponadto zupełnie została przemilczana Skarga do Sądu Najwyższego, która zawierała między innymi:

    1. Zapis zawarty w obowiązującym Kodeksie wyborczym, który nakłada na Komitet Wyborczy Wyborców (KWW), między innymi, niezależnych kandydatów do Senatu RP, obowiązek zebrania 1000 podpisów osób uprawnionych do głosowania, wymaganych do rejestracji KWW w Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie. Obowiązek ten nie dotyczy kandydatów do Senatu RP z list partyjnych. Kodeks wyborczy poprzez faworyzowanie kandydatów partyjnych – w warunkach wprowadzonych jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW),
    oprócz deprecjonowania dopiero co uchwalonej instytucji, tj. JOW,
    narusza drastycznie konstytucyjną zasadę równości szans w realizacji
    biernego prawa wyborczego. Takie działanie rozpoznaje się jako rażące
    złamanie Konstytucji RP.

    2. Bezzasadne skrócenie kalendarza wyborczego, do tego w okresie
    urlopowym, a poprzez to spowodowanie drastycznego ograniczenia czasowego (faworyzującego partie polityczne) i zniekształcenia podstawowej części kampanii wyborczej, tj. akcji zbierania podpisów popierających kandydata niezależnego.

    3. Fakt „solidarnego” utrzymywania w tajemnicy, do 5.08.2011, przed
    mediami i społeczeństwem, - przez partie polityczne zasiadające w
    parlamencie - wymogu zebrania 1000 popierających podpisów niezbędnych do rejestracji KWW niezależnych kandydatów do Senatu RP.

    Niewydolność funkcjonowania najwyższych organów ustawodawczych władzy państwowej w RP, przejawiła się w : uchwaleniu przez parlament RP niezgodnego z Konstytucja RP Kodeksu wyborczego, który następnie został podpisany przez prezydenta RP, oraz z kolei nie został zakwestionowany przez Trybunał Konstytucyjny w procesie procedowania Skargi do Trybunału Konstytucyjnego (grupy posłów PiS). Taki stan kwalifikuje się do określenia jako próźnia
    instytucjonalna i legislacyjna.
  • @lancelot 10:12:51
    a konkretnie, to o co Panu chodzi? No, nawymyślał mi Pan i na co ja mam odpowiadać? Wymyślać facetowi z pseudonimem, który dla mnie jest tylko świadectwem jego intelektualnych aspiracji?

    Ja mam tutaj swój blog i chce Pan ze mną dyskutować, to proszę tutaj. Nie mam czasu na szperanie po blogach, żeby znaleźć to, co Pan będzie łaskaw na mój temat napisać.

    Poza tym: ludzie, którzy mnie znają wiedzą, że NIGDY nie podpieram się tytułem naukowym, nie podpisuję, nie używam. Ktoś tutaj zamieścił o mnie notkę informacyjną nie pytając mnie o zgodę, a mnie szkoda czasu na pisanie sprostowań. Panu się nie podoba mój tytuł naukowy, ale mnie się też wiele rzeczy nie podoba, ale nie widzę powodu, żeby się na każdy temat rozpisywać. Komentarz pod artykułem powinien dotyczyć tego artykułu, a nie być okazją do personalnych wycieczek, na dodatek bez sensu.
  • @lancelot 12:48:42
    To może lepiej, żeby Pan pisał do mnie z mniejszym szacunkiem, a z większym sensem? To by znaczenie ułatwiło uzgodnienie stanowisk.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930