Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
25 postów 127 komentarzy

Jednomandatowe Okręgi Wyborcze

Jerzy Przystawa - – polski uczony, fizyk, profesor dr hab., specjalista kwantowej teorii ciała stałego, nauczyciel akademicki na Uniwersytecie Wrocławskim (były kierownik Zakładu Fizyki Fazy Skondensowanej i Teorii Wielu Ciał w Instytucie Fizyki Teoretycznej). By

Senat w JOW: lepszy czy gorszy?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dr Jarosław Flis z UJ przeprowadził rzeczową analizę wyborów do Senatu. Pozytywnie go to wyróżnia na tle wszystkich innych urzędowych politologów

 

Dr Jarosław Flis, politolog z UJ, opublikował tekst zatytułowany „ Senat – osoba i opcja” (www.jaroslawflis.salon24.pl), który jest podsumowaniem jego obszerniejszej analizy wyborów senackich sporządzonej dla bardziej uczonego grona na łamach „Nowej Politologii”. W odróżnieniu od innych politologów zabierających dotychczas w tej sprawie głos, którzy triumfalnie ogłaszali, że „mit jednomandatowych okręgów wyborczych runął” (Leski), że „zwolennicy JOW powinni zamilknąć przynajmniej na jedno pokolenie” (Chwedoruk), że „wybory do Senatu pokazały, że JOW to mrzonka” (Janicki i Władyka), dr Flis przeprowadza rzeczową analizę wyników tych wyborów i stawia ważne pytania. Przeprowadzona analiza prowadzi go do wniosku, że w 10 przypadkach na 100 osobiste cechy konkurujących kandydatów przeważyły nad „bazowym poparciem” jakiego udzielały im partie polityczne i zapytuje, czy 10% to dużo, czy mało?
 
Dużo czy mało, to zależy od tego z czym porównujemy: (1)ze swoimi oczekiwaniami; (2) z wynikiem poprzednich wyborów do Senatu; (3) czy z wynikami wyborów do Sejmu?
 
Jeżeli chodzi o moje oczekiwania, to dużo, gdyż wydawało mi się, że bez poparcia głównych partii politycznych żadnemu kandydatowi nie uda się sforsować zapory, jaką zbudowała ordynacja wyborcza i warunki polityczne, Na tę „zaporę” składały się, przede wszystkim, (1) bezczelny gerrymandering, w wyniku którego okręgi wyborcze wielkością różniły się przeszło trzykrotnie; (2) rażące naruszenia zasady równości finansowej, pozwalające partiom politycznym wydać 5 razy więcej pieniędzy niż kandydatom bezpartyjnym; (3) szykanowanie kandydatów bezpartyjnych wymogami rejestracyjnymi; (4) rażące dysproporcje w dostępie do środków publicznego przekazu; (5) krótka kampania wyborcza, w której zmieścić musieli się kandydaci bezpartyjni. Pomimo tej zapory sztuka zdobycia mandatu udała się niezależnemu kandydatowi Jarosławowi Obremskiemu! Pozostałych 3 „niezależnych” nie liczę, bo mieli oni wszechstronne poparcie partyjne i medialne, więc ich niezależność nadaje się między bajki. Tymczasem przeciwko Obremskiemu PO wystawiła Leona Kieresa, a PiS poparło Kornela Morawieckiego. Jest więc Jarosław Obremski bardzo pozytywnym przykładem skuteczności JOW, nawet w tak niekorzystnych warunkach jak wybory do Senatu 2011.
 
Dlatego jedynym wartościowym porównaniem byłoby porównanie z wynikami wyborów do Sejmu. Z analizy dra Flisa wynika, że 54 senatorów uzyskało mandat dzięki „dodatniej składowej osobistej”, cokolwiek to znaczy, ale zakładam, że chodzi tu o jakieś ważne pozytywne składowe wizerunku osobistego, pod którymi mógłbym się podpisać. (36 z PO, 16 z PiS i 2 z PSL, razem 54). To oznaczałoby, że co najmniej w 54% Senat składa się z ludzi, którzy mają „dodatnie składowe osobiste”. I właśnie to wypadałoby porównać ze składem Sejmu: czy w Sejmie RP jest więcej czy mniej posłów o tak zdefiniowanych (przez dra Flisa) dodatnich składowych osobistych? A ten procent w Senacie nawet jest wyższy, bo zakładam, że niezależny senator Jarosław Obremski, też chraktezyzuje się „dodatnimi składowymi osobistymi”.
 
Ponadto, dr Flis informuje, że według jego oceny w Senacie zasiada 44 senatorów (29 z PO i 15 z PiS) z „ujemną składową osobistą”. Ale czy ta „ujemna składowa osobista” nie była jednak bardziej „dodatnia” od ich partyjnych kontrkandydatów?
 
I to jest istota sporu o ordynację wyborczą: czy ordynacja wyborcza premiuje ludzi o „dodatnich składowych osobistych”, czy przeciwnie, czy wybór jest – w oczach opinii publicznej – selekcją pozytywną czy negatywną? Badania opinii publicznej od lat pokazują, że Sejm i posłowie znajdują się na samym dole drabiny prestiżu i szacunku społecznego, co oznacza, że opinia publiczna w Polsce ma w tej sprawie wyrobione, negatywne zdanie. Gdyby selekcja do Senatu była tylko w 55% pozytywna, to by oznaczało, że taki sposób wyboru stanowi znaczący, ważny postęp. A nie ma wątpliwości, że ten procent by wzrósł, gdyby usunąć, a co najmniej obniżyć tę ZAPORĘ, która stoi na drodze ludzi o „dodatnich składowych osobowych”.
 
I dopiero takie porównanie mogłoby nam dać „naukową” odpowiedź na postawione w zakończeniu artykułu Jarosława Flisa pytanie.
 
 
 

KOMENTARZE

  • @Nathanel
    Pana opinie bardzo błyskotliwe i dowcipne, ale czasem wysokim inteligencjom trudno dostrzec proste sprawy: JOW to nie jest teoria, tylko praktyka wielu krajów, z doświadczeniem ponad dwu wieków. Na dodatek poparta brytyjskim referendum 8 maja 2011. Kiedy się błyskotliwie ucieka od rzeczywistości, to nawet najwyższa inteligencja potrafi pisać bzdury.Niestety.
  • @Nathanel
    Dziękuję, najwyraźniej źle odczytałem i pewnie jeszcze Pana pomyliłem z jakimś dzielnym prześmiewcą JOW na tej stronie. Przepraszam. Ale może lepiej pisać bardziej otwartym tekstem? Napisał Pan mały rebus, a ja już do rebusów się nie nadaję.

    Pzdrawiam,
  • @Jerzy Przystawa
    Bajki. Ludzie głosowali bądź na PO, bądź na PiS, SLD, PSL, ba Palikota i czarowanie nie ma tu żadnego znaczenia. Dobry wynik PO miałoby w senacie tym pożałowania godnym nibyjow nawet gdyby wystawili drewniane strachy na wróble, same cioty, morderców, złodziei i żydów, giermańców deklarujących swoje korzenie otwarcie.

    Ludzie są tak głupi, że nawet za 1000 lat będzie na JOW za wcześnie w Polsce. Poza tym trzeba dostrzegać wady tego systemu i nie wymyślać sztucznych zalet.

    Senat jest taki sam beznadziejny, upartyjniony jak był i w tym kształcie zupełnie zbędny. Twórcy III RP stworzyli bubel ustrojowy. A gdyby tak wybierać mniejszy senat (50) z okręgu krajowego, przecież senator powinien służyć całemu krajowi, powinien mieć autorytet w całym Narodzie. Wybrać tak 50 bezpartyjnych ludzi i może coś z tego będzie po rozważeniu czym ma być senat. Powinien np zastąpić też TK, to masońsko-agenturalne ciało nadwładzy jest koszmarem III RP.

    Partie i klasyczni politycy partyjni paszoł won z senatu do sejmu. W senacie trzeba bezpartyjnych patriotów, altruistów, idealistów, fachowców, elity umysłu i ducha. Taka rada programowa Rzeczypospolitej i strażnicy pilnujący nas przed "gupotani" baranów z sejmu, nierządu, bula itd systemu państwa, oraz zagrożeniami z zagranicy jak ACTA.
  • @Nathanel 01:00:59
    Z zainteresowaniem zapoznałem się z Pańskimi wpisami. Niestety, jak widać "NowyEkran", to raczej "StaryEkran" i jest zdominowany przez ludzi, którzy doszli do przekonania, że system wyborczy jest bez znaczenia. Tak jak komentarz poniżej Marka Kajdasa. To są ludzie,których przekonać się do niczego nie da, bo oni wszystko wiedzą. Daczego ktoś na takim portalu jak "NE" broni partyjniackiego systemu wyborczego, który pozbawił Polaków elementarnego prawa obywatelskiego, jakim jest prawo do kandydowania? Rozumem Pan tego nie dojdzie. W Ameryce mieszkają INNI LUDZIE, w Polsce nigdy tak nie będzie, bo tu mieszkają jakieś homunkulusy, które niczego nie rozumieją. Z wyjątkiem takich wybitnych umysłów, jak Marek Kajdas i kilku jemu podobnych, oczywiście.

    Pozdrawiam,

    Jerzy Przystawa
  • @Jerzy Przystawa 08:41:55
    Proszę wciąż pisać o JOW; w końcu ta informacja dotrze do społeczeństwa i może coś drgnie. Koniecznie bazując na przykładach z życia krajów posiadających JOW, bo nic tak nie działa na wyobraxnię, jak przypowieści;)
    Szczególnie, że wrogi PR w tej sprawie leci na bieżąco.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031